Autor: Wojciech Pabjaniak · opublikowano · zaktualizowano

Aktualizacja 17.10.2026: artykuł został zaktualizowany.
Ta część serii jest instrukcją działania. Zakłada, że wiesz już, czym jest ETF, ile kosztuje, jakie niesie ryzyka i który rodzaj funduszu pasuje do Twojego celu. Jeśli nie, zacznij od wprowadzenia do serii. Poniżej przechodzimy przez pięć kroków: od założenia rachunku, przez wybór sposobu inwestowania i złożenie zlecenia, po podatek. Po drodze pokazujemy na liczbach, jak działa regularne dokupowanie i dlaczego największym wrogiem wyniku bywa nie rynek, tylko pośpiech.
W skrócie:
- ETF z GPW kupisz przez zwykły polski rachunek maklerski. ETF zagraniczne wymagają dostępu do giełd zagranicznych, który oferuje większość brokerów, także na IKE i IKZE.
- Prowizje za tę samą transakcję różnią się między brokerami kilkukrotnie, więc policz je dla swojej typowej kwoty.
- Regularne wpłaty po 500 zł przy cenach 100, 80, 50, 80 i 100 zł dają średni koszt jednostki 76,92 zł, choć średnia cena wynosiła 82 zł.
- Zysk ze sprzedaży podlega 19% podatku, rozliczanemu w PIT-38 do 30 kwietnia następnego roku. Na IKE po spełnieniu warunków podatku nie ma.
Krok 1 i 2: rachunek maklerski i porównanie kosztów
Do zakupu ETF notowanych na GPW, na przykład funduszy BETA ETF czy TFI PZU, wystarczy zwykły rachunek maklerski, taki sam jak do kupowania akcji polskich spółek. Otwiera się go przez internet, podając dane osobowe i potwierdzając tożsamość, na przykład przelewem weryfikacyjnym albo przez bankowość elektroniczną. Sam formularz zajmuje zwykle kilkanaście minut, a weryfikacja tożsamości może potrwać do kilku dni roboczych. ETF notowane na giełdach zagranicznych, na przykład we Frankfurcie czy Amsterdamie, wymagają rachunku z dostępem do rynków zagranicznych. Większość domów maklerskich oferuje go w ramach zwykłego rachunku, a część także na IKE i IKZE.
Zanim wybierzesz brokera, policz koszty dla swojego sposobu inwestowania, a nie dla stawki z reklamy. Część domów maklerskich nie pobiera prowizji od zakupu ETF do określonej miesięcznej kwoty obrotu i nalicza ją dopiero od nadwyżki. Inni pobierają stały procent od każdej transakcji z minimalną kwotą prowizji, co przy małych, comiesięcznych zakupach może oznaczać kilka procent wpłaty. Przy ETF zagranicznych sprawdź też koszt przewalutowania, bo kupując fundusz notowany w euro albo dolarach, płacisz za wymianę złotych. Przy wyborze brokera weź też pod uwagę konto IKE albo IKZE: przy długoterminowym oszczędzaniu ulga podatkowa ma większe znaczenie niż różnica w prowizjach. Szczegóły opisuje nasza seria o IKE i IKZE.
Krok 3 i 4: sposób inwestowania i pierwsze zlecenie
ETF możesz kupić jednorazowo, całą kwotą, albo rozłożyć zakupy w czasie, wpłacając stałą kwotę co miesiąc. Druga metoda nazywa się uśrednianiem ceny zakupu, a jej działanie najlepiej widać na przykładzie. Załóżmy, że przez pięć miesięcy kupujesz ETF za 500 zł, a jego cena wynosi kolejno 100, 80, 50, 80 i 100 zł. Gdy cena jest wysoka, za 500 zł dostajesz 5 jednostek, a gdy spada do 50 zł, aż 10. Po pięciu miesiącach masz 32,5 jednostki, za które zapłaciłeś łącznie 2500 zł, czyli średnio 76,92 zł za jednostkę, choć średnia z pięciu cen wynosiła 82 zł. Na koniec, przy cenie 100 zł, portfel jest wart 3250 zł, mimo że cena wróciła dokładnie do punktu wyjścia. Spadki pracowały na Twoją korzyść, bo kupowałeś wtedy więcej.
Uczciwie trzeba dodać, że uśrednianie nie jest magicznym sposobem na wyższy zysk. Rynek akcji częściej rośnie, niż spada: indeks S&P 500 zakończył wzrostem 72 z 98 lat w okresie 1928–2025. Gdy masz już całą kwotę, jednorazowa wpłata dłużej pracuje na rynku i przy rosnących cenach zwykle wypada lepiej. Zaletą uśredniania jest co innego: chroni przed pechem zainwestowania wszystkiego tuż przed dużym spadkiem i pozwala zbudować nawyk. Dla większości osób, które odkładają z bieżącej pensji, regularna wpłata co miesiąc jest zresztą naturalnym rozwiązaniem, a nie wyborem strategii.
Samo złożenie zlecenia jest proste. Na platformie maklerskiej wyszukujesz fundusz po skrócie giełdowym albo numerze ISIN, sprawdzasz aktualną cenę i różnicę między najlepszą ofertą kupna i sprzedaży, a potem składasz zlecenie kupna. Masz do wyboru zlecenie po cenie rynkowej, realizowane od razu po bieżącym kursie, oraz zlecenie z limitem, które zrealizuje się tylko po cenie nie wyższej niż wskazana. Przy dużych, płynnych funduszach w trakcie sesji zlecenie po cenie rynkowej jest zwykle bezpieczne. Przy mniejszych funduszach, na początku i na końcu sesji oraz w dniach dużych wahań bezpieczniej używać zlecenia z limitem, ustawionego blisko aktualnej ceny.
Krok 5: podatek i plan na kolejne lata
Zysk ze sprzedaży jednostek ETF po cenie wyższej niż cena zakupu podlega 19% podatkowi od zysków kapitałowych. Rozliczasz go sam w zeznaniu PIT-38 do 30 kwietnia roku następującego po sprzedaży. Polski dom maklerski przekazuje informację PIT-8C do końca lutego, a przy brokerze zagranicznym wyliczasz dochód samodzielnie na podstawie jego raportu, przeliczając kwoty na złote według kursu NBP. Dywidendy z funduszy dystrybucyjnych też są opodatkowane, a przy funduszach zagranicznych zwykle musisz je wykazać w zeznaniu sam. W ETF akumulujących podatek pojawia się dopiero przy sprzedaży jednostek. Na IKE, po spełnieniu warunków wypłaty, podatku od zysku nie płacisz wcale.
Ostatni krok nie wymaga żadnego kliknięcia, a decyduje o wyniku najbardziej: plan, którego się trzymasz. Badania zebrane przez Meira Statmana w monografii CFA Institute Research Foundation pokazują, że inwestorzy, którzy często kupują i sprzedają, zostają w tyle za tymi, którzy kupują i trzymają, w różnych badaniach od około 1,5 do prawie 7 punktów procentowych rocznie. Najprostsza ochrona to automatyzacja: stałe zlecenie przelewu na rachunek maklerski w dniu wypłaty, zakup tego samego szerokiego ETF co miesiąc i przegląd portfela raz albo dwa razy w roku zamiast codziennego sprawdzania notowań. Spadki będą się zdarzać, bo w danych od 1928 roku co czwarty rok kończył się stratą, ale przy długim horyzoncie to właśnie one pozwalają kupować po niższych cenach.
Cały proces, od założenia rachunku do pierwszej jednostki ETF na koncie, zajmuje zwykle mniej niż godzinę pracy, nie licząc czasu na weryfikację tożsamości. Jeśli nadal zastanawiasz się nad wyborem funduszu, wróć do porównania ETF z funduszem i pojedynczymi akcjami albo do przeglądu oferty na GPW i za granicą.
Prowizje maklerskie i warunki rachunków zmieniają się w czasie. Przed założeniem rachunku sprawdź aktualną tabelę opłat wybranego brokera.
Masz pytanie do tego artykułu?
Coś nie było jasne albo brakuje Ci jakiejś informacji? Napisz do nas, postaramy się pomóc. Najczęstsze pytania dopisujemy do artykułów, żeby kolejni czytelnicy mieli odpowiedź od razu. Nie udzielamy indywidualnych porad inwestycyjnych ani podatkowych.
Na klawiaturze: strzałki ← i → przenoszą do poprzedniej i następnej części serii.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
Źródła
- Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (19% od zysków kapitałowych, PIT-38, PIT-8C)
- M. Statman, Behavioral Finance: The Second Generation, CFA Institute Research Foundation 2019
- A. Damodaran, NYU Stern: roczne stopy zwrotu S&P 500, 1928–2025
- Inwestomat: jak rozliczyć podatek z ETF
- GPW: lista ETF notowanych na GPW
- Obliczenia własne obligacyjnyinwestor.pl: uśrednianie 500 zł miesięcznie przy cenach 100, 80, 50, 80 i 100 zł