Autor: Wojciech Pabjaniak · opublikowano · zaktualizowano

Aktualizacja 17.10.2026: artykuł został zaktualizowany.
Za każdą decyzją o wyborze między funduszem inwestycyjnym a ETF stoi w istocie jedno pytanie: czy warto płacić zarządzającemu za próbę pokonania rynku, czy lepiej zapłacić znacznie mniej za instrument, który z założenia rynek jedynie odwzorowuje. Pół wieku badań naukowych i wyniki polskich funduszy z 2025 roku prowadzą do tej samej odpowiedzi. Średni fundusz akcji polskich uniwersalnych zarobił w 2025 roku 34,2%, czyli o 13,1 punktu procentowego mniej niż indeks WIG, a najlepszy wynik w grupie osiągnął fundusz, który tylko kopiuje indeks. Nie oznacza to, że fundusz aktywny zawsze jest złym wyborem, ale wymaga on dobrego uzasadnienia.
W skrócie:
- zarządzanie aktywne: zespół analizuje, prognozuje i decyduje, a inwestor płaci za tę pracę niezależnie od wyniku,
- zarządzanie pasywne: odwzorowanie indeksu, minimalna rola człowieka i wielokrotnie niższy koszt,
- według badań od Jensena (1968) do Famy i Frencha (2010) większość funduszy aktywnych po opłatach przegrywa z rynkiem,
- w 2025 roku fundusze akcji polskich uniwersalne zarobiły średnio 34,2%, a WIG 47,3%.
Seria: Fundusze inwestycyjne, artykuł 3 z 4
Na czym polega zarządzanie aktywne i pasywne
Zarządzający funduszem aktywnym poświęca czas, własny i całego zespołu analityków, na analizę sprawozdań finansowych spółek, prognozowanie kierunku rynku, ocenę ryzyka poszczególnych branż i podejmowanie konkretnych decyzji: którą spółkę kupić, którą sprzedać, kiedy zwiększyć lub zmniejszyć zaangażowanie w dany sektor. Jest to praca wymagająca kompetencji i czasu, i właśnie za nią inwestor płaci wyższą opłatę za zarządzanie, niezależnie od tego, czy przełoży się ona na wynik lepszy od przeciętnego rynku.
Zarządzający pasywny nie prognozuje ani nie selekcjonuje. Kupuje, lub odwzorowuje innym mechanizmem, dokładnie to, co wchodzi w skład wybranego indeksu, w tych samych proporcjach. Rola człowieka ogranicza się do technicznego rebalansowania portfela przy zmianach składu indeksu i monitorowania tracking error, czyli wierności odwzorowania. Brak kosztownej analizy przekłada się bezpośrednio na znacznie niższą opłatę. To fundament tego, dlaczego ETF, najpopularniejsza forma pasywnego zarządzania, kosztuje z reguły wielokrotnie mniej niż fundusz aktywny.
Co pokazują badania i wyniki z 2025 roku
Eugene Fama, laureat Nagrody Nobla z ekonomii z 2013 roku, w wykładzie noblowskim podsumował stan wiedzy jednym zdaniem: cztery dekady badań, od pracy Michaela Jensena z 1968 roku do badania Famy i Kennetha Frencha z 2010 roku, pokazują, że aktywne zarządzanie jest dla inwestorów złym interesem. Zwrócił też uwagę na paradoks: mimo wysokich opłat i tych dowodów fundusze aktywne wciąż przyciągają znacznie więcej pieniędzy niż pasywne. Nie oznacza to, że żaden zarządzający nie potrafi pokonać rynku. Zdarza się to regularnie w pojedynczych latach, a nieliczni robią to konsekwentnie, tylko że z góry, przed zainwestowaniem, bardzo trudno wskazać, kto będzie wyjątkiem.
Dlaczego tak trudno? Mark Carhart przeanalizował w 1997 roku wyniki amerykańskich funduszy akcyjnych na próbie, która obejmowała także fundusze zlikwidowane, i doszedł do wniosku, że trwałość dobrych i słabych wyników niemal w całości tłumaczą wspólne czynniki rynkowe oraz koszty funduszu. Fundusze, które w przeszłości pokonywały rynek, nie miały więc wyraźnie wyższej szansy na powtórzenie tego wyniku, natomiast fundusze drogie konsekwentnie wypadały gorzej. Uwzględnienie funduszy zlikwidowanych ma znaczenie, bo słabe fundusze często znikają z rankingów, a wtedy średnia ocalałych wygląda lepiej, niż wyglądała w rzeczywistości.
Polski rynek w 2025 roku dobrze ilustruje ten mechanizm. Według podsumowania roku przygotowanego przez Analizy.pl indeks WIG zyskał 47,3%, a WIG20 w wersji dochodowej 52,5%, natomiast średnia stopa zwrotu funduszy akcji polskich uniwersalnych wyniosła 34,2%. Najlepszy wynik w grupie, 51,9%, osiągnął Beta ETF WIG20TR Portfelowy FIZ, fundusz, który jedynie odwzorowuje indeks, a kolejne miejsca zajęły PKO Akcji Rynku Polskiego (48,6%) i indeksowy inPZU Akcje Polskie (47,3%). Według Analizy.pl żaden z tych trzech funduszy nie pokonał przy tym własnego benchmarku. Wśród najsłabszych funduszy aktywnych w grupie Analizy.pl wymieniają QUERCUS Agresywny (24,6%) i Franklin Zdywersyfikowany Akcji (22,5%), czyli wyniki mniej więcej o połowę niższe od WIG. Inwestorzy, którzy w nich byli, zarobili dużo w wartościach bezwzględnych, ale znacznie mniej, niż przyniósł sam rynek, na którym fundusze inwestowały.
Kiedy aktywne zarządzanie ma sens i co to oznacza dla decyzji
Aktywne zarządzanie broni się najlepiej tam, gdzie nie istnieje dobry pasywny odpowiednik: w wąskich niszach rynkowych, na mniej efektywnych rynkach wschodzących, gdzie różnice w jakości informacji między inwestorami są większe i trafna analiza faktycznie może przynosić przewagę, oraz w specyficznych strategiach, których żaden indeks nie odwzorowuje. Ma też uzasadnienie dla inwestorów, którzy z innych powodów, na przykład relacji z bankiem lub wygody, preferują gotowy produkt zarządzany przez kogoś innego i świadomie akceptują wyższą opłatę. Jest to wybór stylu inwestowania, nie wyłącznie kalkulacja.
Przy wyborze funduszu aktywnego sprawdź jeszcze jedno: czy rzeczywiście jest aktywny. David Easley, Maureen O’Hara i współautorzy, których badania przywołuje Meir Statman w monografii „Behavioral Finance: The Second Generation” (CFA Institute Research Foundation, 2019), zwrócili uwagę, że wiele funduszy formalnie aktywnych to w praktyce ukryte fundusze indeksowe. Ich portfel niewiele różni się od indeksu, a opłata pozostaje na poziomie funduszu aktywnego. Taki fundusz z definicji nie ma szansy wyraźnie pokonać rynku, a różnicę w kosztach inwestor ponosi co roku. Porównaj więc skład portfela z indeksem odniesienia, zanim zapłacisz za aktywne zarządzanie.
Jeśli priorytetem jest maksymalizacja prawdopodobieństwa dobrego wyniku przy minimalnym koszcie, badania i dane przemawiają za zarządzaniem pasywnym, a więc w praktyce za ETF, dla większości standardowych klas aktywów, takich jak szerokie indeksy akcyjne i obligacyjne. Fundusz aktywny rozważ świadomie: tam, gdzie brakuje dobrej pasywnej alternatywy, albo gdy relacja z zarządzającym czy dystrybutorem ma dla Ciebie większą wartość niż różnica w opłacie. Pasywną alternatywę w praktyce opisuje seria o ETF, zaczynając od mechanizmu działania. Ostatnia część tej serii to instrukcja, jak kupić fundusz inwestycyjny krok po kroku.
Źródła
- Analizy.pl, Jagoda Fryc: Najlepsze fundusze akcji polskich w 2025 roku (9.01.2026) i To był kolejny wyjątkowo udany rok dla klientów TFI (8.01.2026)
- Eugene F. Fama, wykład noblowski „Two Pillars of Asset Pricing”, 2013 (cytowane badania: Jensen 1968, Fama i French 2010)
- Mark M. Carhart, „On Persistence in Mutual Fund Performance”, Journal of Finance 52 (1), 1997 (za: wykład Famy i CFA Institute Research Foundation)
- Meir Statman, Behavioral Finance: The Second Generation, CFA Institute Research Foundation, 2019 (Easley, Michayluk, O’Hara, Putniņš o ukrytym indeksowaniu)
- Rankia Polska: Aktywne i pasywne zarządzanie inwestycjami: co wybrać?
- Funduszowe.pl: Wskaźnik TER: co to jest?
Masz pytanie do tego artykułu?
Coś nie było jasne albo brakuje Ci jakiejś informacji? Napisz do nas, postaramy się pomóc. Najczęstsze pytania dopisujemy do artykułów, żeby kolejni czytelnicy mieli odpowiedź od razu. Nie udzielamy indywidualnych porad inwestycyjnych ani podatkowych.
Na klawiaturze: strzałki ← i → przenoszą do poprzedniej i następnej części serii.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.