Autor: Wojciech Pabjaniak · opublikowano · zaktualizowano

Aktualizacja 17.10.2026: artykuł został zaktualizowany.
Pieniądze przeznaczone na akcje możesz ulokować na trzy zasadniczo różne sposoby: w ETF, w aktywnie zarządzanym funduszu albo bezpośrednio w akcjach wybranych spółek. Każda droga oznacza inny koszt, inny nakład czasu i inne ryzyko. Badania dodają jednak czwarty czynnik, o którym rzadko się mówi: to, jak sami się zachowujemy. Inwestor, który często kupuje i sprzedaje, zwykle zarabia wyraźnie mniej niż ten, który kupuje i trzyma, niezależnie od tego, jaki instrument wybrał. Ten artykuł porównuje trzy drogi i pokazuje, gdzie w praktyce ucieka najwięcej pieniędzy.
W skrócie:
- ETF daje wynik rynku pomniejszony o niską opłatę i wymaga najmniej czasu. Nie pokona rynku, ale też nie przegra z nim przez błędy zarządzającego.
- Fundusz aktywny może pokonać rynek, ale przeciętnie przegrywa po opłatach: w 2025 roku fundusze akcji polskich uniwersalne zarobiły średnio 34,2%, a indeks WIG 47,3%.
- Pojedyncze akcje dają pełną kontrolę i najwyższy potencjał, ale też pełne ryzyko błędu i wymagają najwięcej pracy.
- Inwestorzy, którzy często handlowali, tracili w badaniach od około 1,5 do prawie 7 punktów procentowych rocznie wobec tych, którzy kupowali i trzymali.
Koszt, dywersyfikacja i wynik: co pokazują liczby
Koszt jest najłatwiejszą do zmierzenia różnicą. Indeksowe ETF akcyjne w USA kosztowały w 2025 roku przeciętnie 0,14% rocznie, a popularne europejskie ETF na indeksy światowe mieszczą się zwykle w przedziale od kilku setnych do kilku dziesiątych procenta. W polskich funduszach otwartych stała opłata za zarządzanie może wynosić do 2% rocznie, a do tego często dochodzi opłata dystrybucyjna, zwykle do 4% wpłaty. Kupując akcje samodzielnie, nie płacisz opłaty rocznej, tylko prowizję przy każdej transakcji, ale cały ciężar wyboru spółek spoczywa na Tobie. O tym, jak wielka jest różnica w opłatach po latach, piszemy w trzeciej części serii.
Dywersyfikacja to drugi wymiar porównania. Harry Markowitz, który za teorię portfela otrzymał w 1990 roku Nagrodę Nobla, pokazał, że ryzyko całego portfela może być wyraźnie mniejsze niż średnie ryzyko jego składników, jeśli składniki nie zachowują się identycznie. ETF na indeks MSCI World rozkłada pieniądze na około 1250 spółek z 23 krajów, więc kłopoty jednej firmy mają znikomy wpływ na całość. Fundusz aktywny zwykle ma w portfelu kilkadziesiąt starannie wybranych spółek. Samodzielnie zbudowany portfel kilku akcji jest najbardziej narażony na pojedynczą pomyłkę: wystarczy jedna spółka, która popadnie w kłopoty, żeby wynik całego portfela był wyraźnie gorszy od rynku.
Wynik jest lustrzanym odbiciem tych dwóch cech. ETF z definicji nie pokona rynku, bo jest rynkiem minus niewielka opłata. Fundusz aktywny może go pokonać, ale przeciętnie tego nie robi po odjęciu kosztów. Dobrze widać to na polskim przykładzie: według Analiz Online w 2025 roku fundusze akcji polskich uniwersalne zarobiły średnio 34,2%, a indeks WIG 47,3%. Eugene Fama w wykładzie noblowskim z 2013 roku mówił o czterech dekadach badań, od Michaela Jensena w 1968 roku po własne prace z 2010 roku, które pokazują, że aktywne zarządzanie jest dla inwestorów złym interesem. Szczegóły tych badań opisujemy w artykule aktywne czy pasywne zarządzanie.
Największe ryzyko: nasze własne decyzje
Meir Statman, profesor finansów behawioralnych, zebrał w monografii wydanej w 2019 roku przez CFA Institute Research Foundation wyniki badań nad tym, jak naprawdę zarabiają inwestorzy indywidualni. Wnioski są jednoznaczne. Amerykanie, którzy często handlowali akcjami, zarabiali średnio prawie 7 punktów procentowych rocznie mniej niż inwestorzy pasywni, jak wykazali Brad Barber i Terrance Odean. Szwedzcy inwestorzy, którzy często handlowali, tracili przeciętnie prawie 4% całego majątku finansowego rocznie. Wśród tajwańskich inwestorów handlujących w ciągu dnia mniej niż 1% osiągało trwale ponadprzeciętne wyniki.
Główna przyczyna jest prosta: inwestorzy, którzy często zmieniają zdanie, zwykle kupują po wzrostach i sprzedają po spadkach. Badanie Ilii Dicheva objęło 19 dużych rynków akcji i wykazało, że aktywni inwestorzy zostawali w tyle za strategią „kup i trzymaj” średnio o 1,5 punktu procentowego rocznie. Ten sam problem dotyczy funduszy: osoby często przenoszące pieniądze między funduszami akcji amerykańskich traciły wobec tych, którzy trzymali jeden fundusz, około 0,84 punktu procentowego rocznie. ETF niczego tu nie zmienia. Łatwość kupna i sprzedaży w trakcie sesji może wręcz kusić do częstszych ruchów, dlatego najważniejszą decyzją jest nie wybór funduszu, tylko plan, którego się trzymasz.
Ile kosztuje 1,5 punktu procentowego rocznie? Weźmy kogoś, kto przez 25 lat wpłaca 500 zł miesięcznie, czyli łącznie 150 000 zł. Przy średnim wyniku 7% rocznie zbiera 393 735 zł. Jeśli przez nerwowe kupowanie i sprzedawanie jego wynik spada do 5,5% rocznie, kończy z kwotą 315 984 zł, czyli o 77 750 zł mniejszą. To więcej niż połowa wszystkich jego wpłat, stracona bez żadnej katastrofy na rynku, tylko przez własne decyzje. Właśnie dlatego proste, nudne podejście z regularnymi wpłatami do szerokiego ETF tak często wypada w praktyce lepiej od ambitnych planów.
Jak połączyć te trzy drogi w jednym portfelu
Nie trzeba wybierać tylko jednej opcji. Wielu inwestorów stosuje podejście nazywane rdzeniem i satelitami. Rdzeń portfela, na przykład 80–90% pieniędzy przeznaczonych na akcje, trafia do jednego lub dwóch szerokich, niskokosztowych ETF na cały świat. To on odpowiada za większość wyniku w długim okresie i nie wymaga codziennej uwagi. Pozostała, świadomie mniejsza część może trafić do akcji spółek, które dobrze znasz i chcesz śledzić. Jeśli takie próby się nie udadzą, rdzeń portfela nadal pracuje, a Ty uczysz się na kwocie, której strata nie zrujnuje planu.
Fundusze aktywne mają największy sens tam, gdzie nie ma dobrego ETF, na przykład przy bardzo wyspecjalizowanych strategiach, małych rynkach albo obligacjach firm z rynku Catalyst, których nie da się łatwo kupić w koszyku na giełdzie. W pozostałych przypadkach trudno uzasadnić wielokrotnie wyższą opłatę, skoro przeciętny fundusz jej nie odrabia. Poniższa tabela zbiera najważniejsze różnice w jednym miejscu.
| Kryterium | ETF | Fundusz aktywny | Pojedyncze akcje |
|---|---|---|---|
| Koszt roczny | zwykle od kilku setnych do kilku dziesiątych procenta | do 2% za zarządzanie, często plus opłata dystrybucyjna | brak opłaty rocznej, tylko prowizje od transakcji |
| Dywersyfikacja | bardzo wysoka, setki lub tysiące spółek | średnia, kilkadziesiąt wybranych spółek | zależna od Ciebie i od kapitału |
| Wymagany czas | niski | niski na bieżąco, większy przy wyborze funduszu | wysoki, stały |
| Szansa na wynik lepszy od rynku | brak, z założenia | istnieje, ale przeciętnie przegrywa po opłatach | najwyższa i równie wysokie ryzyko porażki |
Jeśli interesuje Cię cała kategoria funduszy inwestycyjnych, od akcyjnych po obligacyjne, zobacz serię o funduszach inwestycyjnych. Szósta część serii o ETF przedstawia konkretną ofertę dostępną z Polski, na GPW i za granicą.
Masz pytanie do tego artykułu?
Coś nie było jasne albo brakuje Ci jakiejś informacji? Napisz do nas, postaramy się pomóc. Najczęstsze pytania dopisujemy do artykułów, żeby kolejni czytelnicy mieli odpowiedź od razu. Nie udzielamy indywidualnych porad inwestycyjnych ani podatkowych.
Na klawiaturze: strzałki ← i → przenoszą do poprzedniej i następnej części serii.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.
Źródła
- M. Statman, Behavioral Finance: The Second Generation, CFA Institute Research Foundation 2019 (badania B. Barbera i T. Odeana, A. Andersona, I. Dicheva, J. Berka i J. van Binsbergena)
- E. Fama, wykład noblowski 2013, „Two Pillars of Asset Pricing” (Nobel Prize Outreach)
- H. Markowitz, wykład noblowski 1990, „Foundations of Portfolio Theory” (Nobel Prize Outreach)
- Analizy.pl: wyniki funduszy akcji polskich uniwersalnych i indeksu WIG w 2025 roku (styczeń 2026), za: obligacyjnyinwestor.pl, aktywne czy pasywne zarządzanie
- Investment Company Institute: opłaty funduszy i ETF w 2025 roku
- Rozporządzenie Ministra Finansów z 13 grudnia 2018 r. (maksymalna stała opłata za zarządzanie w FIO i SFIO)
- Obliczenia własne obligacyjnyinwestor.pl: 500 zł miesięcznie przez 25 lat przy 7% i 5,5% rocznie